
Redakcja "Zdrowia Pacjenta" - Jest Pani Dyrektorem BPZ już ponad rok. Jakie zadania uważa Pani za najważniejsze?
Elżbieta Wierzchowska - Najistotniejsze problemy, które musimy rozwiązać, to przede wszystkim zaniedbania lecznictwa otwartego i zamkniętego związane ze stanem technicznym nieruchomości - mam na myśli stare zasoby lokalowe. Następny problem to obowiązki wynikające z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 15 lutego 2008 r. w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia ZOZ-ów. Rozporządzenie wyznacza na dostosowanie placówek datę 31 grudnia 2012 roku dla zakładów lecznictwa otwartego i zamkniętego.
Trzecie równie ważne zadanie to zabezpieczenie medyczne w trakcie trwania mistrzostw piłkarskich EURO 2012. Wszystkie wymienione kwestie wymagają takiego dostosowania naszych placówek, aby udzielały świadczeń medycznych w odpowiednich warunkach.
Należy również podkreślić, że choć Warszawa liczy według oficjalnych danych 1,7 mln mieszkańców, w rzeczywistości jest ich obecnie około 2,5 mln. Po prostu wiele osób przenosi się do stolicy na dłuższy lub krótszy pobyt. Prowadząc konsekwentną politykę wspartą finansami, najwcześniej za rok możemy mówić o poprawie poziomu świadczeń medycznych udzielanych na terenie m.st. Warszawy.
Zyskała Pani ogromne doświadczenie, pracując w branżowej kasie chorych oraz Urzędzie Marszałkowskim. Jaka jest recepta na poprawę ochrony zdrowia w Warszawie?
Najważniejszym problemem jest brak miejsc w placówkach pediatrycznych, w związku z tym - dzięki działaniom Biura Polityki Zdrowotnej - w I kwartale 2008 r. po przygotowaniu dokumentacji rusza budowa skrzydła pediatrycznego w szpitalu ginekologiczno-położniczym przy ul. Madalińskiego. Jednocześnie szpital zostanie rozbudowany o oddział onkologii ginekologicznej. Dzięki tej inwestycji za półtora roku będziemy mieli tam 60 łóżek dziecięcych, 40 pediatrycznych, 20 chirurgicznych. Również w tym czasie rusza rozbudowa oddziału dziecięcego w Szpitalu Bielańskim. W ubiegłym roku, aby doraźnie zmienić sytuację pediatrii w Warszawie, przenieśliśmy neurologię padaczkową do szpitala w Dziekanowie Leśnym, a na to miejsce w szpitalu przy ul. Kopernika zwiększamy liczbę łóżeczek pediatrycznych. Jestem również bardzo zainteresowana rozszerzaniem specjalistyki ambulatoryjnej, gdyż lepszy dostęp do lekarzy specjalistów to mniej pacjentów w szpitalach. Prowadzimy intensywne i owocne rozmowy z NFZ, który popiera nasze stanowisko. Należy usprawnić nocną pomoc lekarską. Jestem zwolenniczką kontraktowania takiej pomocy przy szpitalnych izbach przyjęć czy szpitalnych oddziałach ratunkowych, gdzie jest znacznie większa możliwość diagnozowania, w przeciwieństwie do niektórych NPL lecznictwa otwartego. Uważam, że nieodzowne są też tzw. ostre dyżury szpitali. Taki system pracy pozwoli skrócić czas dotarcia pacjenta do placówki, w której może uzyskać pomoc doraźną.
Stawiamy również na profilaktykę. Poprzez edukację staramy się przedstawić społeczeństwu, w jaki sposób styl życia wiąże się z zapadaniem na niektóre choroby. Uważam, że poprzez edukację i programy profilaktyczne skierowane do młodzieży edukujemy również dorosłych.
Jakich programów możemy oczekiwać?
Rada m.st. Warszawy zatwierdziła Warszawski Program Profilaktyki i Promocji Zdrowia na lata 2008-2011, na podstawie którego będziemy mogli realizować profilaktyczne programy cząstkowe:
Czy pacjenci mogą liczyć na wznowienie w 2008 r. wspaniałej akcji Białych Sobót i Niedziel?
Uważam, że należy kontynuować spotkania społeczności lokalnych z placówkami ochrony zdrowia poprzez organizację festynów. Chcemy trochę zmienić ich charakter, kładąc większy nacisk na edukację i profilaktykę zdrowotną.
Co Pani sądzi o prywatyzacji ochrony zdrowia i o jej podziale na prywatną i publiczną?
Jestem zdania, że musi być konkurencja w udzielaniu świadczeń medycznych. Znając placówki ochrony zdrowia, uważam, że zmiana formy prawnej z jednej strony poprawia ich kondycję finansową, a z drugiej wpływa na wzrost poziomu świadczonych usług. Zatem zyskuje zarówno sama placówka, jak i pacjenci, korzystający z jej usług. Jestem zwolenniczką prowadzenia działalności placówek jako niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, które oczywiście mają kontrakt z NFZ. Oznacza to, że z jednej strony pacjent uzyskuje świadczenia w takiej formie, jaką w tej chwili akceptuje, poprzez SPZOZ, a z drugiej - co podkreślają sami pacjenci - podnosi się standard usług. Placówki ochrony zdrowia powinny działać w oparciu o różne formy - państwowe, niepubliczne - takie, które będą działały na podstawie kontraktów z NFZ, i oczywiście prywatne.
W jaki sposób samorząd Warszawy pomaga miejskim placówkom ochrony zdrowia?
Po pierwsze, cena świadczeń medycznych kontraktowanych w NFZ nie obejmuje zakupu aparatury medycznej ani remontów obiektów. Dlatego miasto, w miarę możliwości, dofinansowuje placówki ochrony zdrowia, dla których jest organem założycielskim, poprzez zakup aparatury oraz remonty jednostek. W 2007 r. miasto przeznaczyło na takie wsparcie ZOZ-ów łącznie 146 mln zł. SPZZLO Warszawa-Żoliborz otrzymał łącznie 5 802 783 zł, w tym na remonty i modernizacje budynków 4015 783 zł, a na zakup aparatury 1 787 000 zł.
Kolejny ważny temat dla warszawiaków to Szpital Południowy. Prosimy o przybliżenie tej sprawy.
Biorąc pod uwagę brak w południowej części Warszawy placówek ochrony zdrowia, które powinny obsługiwać około 300 tysięcy ludzi zamieszkujących Górę Kalwarię, Lesznowolę, Piaseczno, Konstancin-Jeziornę i Ursynów, Pani Prezydent uważa za priorytetową sprawę budowy szpitala w tej części miasta. Środki na tę inwestycję, w wysokości 230 mln zł, są zabezpieczone w budżecie miasta na lata 2008-2012. Ursynów bardzo się rozbudował i duży problem stanowi znalezienie odpowiedniej działki o dobrej lokalizacji i łatwym dostępie. Dodatkowo należy uwzględnić kanały lotnicze i przebieg autostrady. Uzgodnienia lokalizacyjne z poszczególnymi instytucjami są bardzo zaawansowane. Wydaje mi się, że w 2008 r. będziemy mogli rozpocząć przetargi na koncepcję i dokumentację Szpitala Południowego, który w założeniu ma być szpitalem tzw. powiatowym.
W nawiązaniu do dotychczasowych planów i licznych pytań mieszkańców spytamy, czy można liczyć na wsparcie BPZ w sprawie budowy nowej przychodni przy ul. Przy Agorze?
Należy rozbudować sieć placówek ochrony zdrowia, ale niestety to wymaga pieniędzy. W związku z tym jesteśmy zainteresowani pozyskiwaniem środków w innych formach - poprzez fundusze strukturalne albo na podstawie zapisów ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym.
Co jeszcze jest ważnego do zrobienia w ochronie zdrowia?
Uważam, że należy kontynuować przebudowę i modernizację obiektów oraz budować nowe placówki zarówno w lecznictwie otwartym, jak i zamkniętym. Konieczna jest wymiana aparatury, która bardzo szybko się dezaktualizuje. Stawiamy też na intensywną i skuteczną profilaktykę zdrowotną.
Dziękujemy za rozmowę
Dyrekcja SPZZLO Warszawa-Żoliborz w imieniu własnym i pacjentów składa podziękowania Radzie m.st. Warszawy oraz całemu zespołowi Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m.st. Warszawy za współfinansowanie modernizacji i remontów oraz zakupu sprzętu medycznego.